Niby wiem jak to jest...
już to wszystko przerabiałam...
ale jakoś bardzo mnie stresuje jutrzejszy dzień...
za dużo nerwów, złych emocji,
zamieszanie z kliniką, które nie wiem jak się skończy...
stymulacja skończona.
Ovitrelle wstrzyknięty wczoraj wieczorem...
punkcja jutro.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niepłodność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niepłodność. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 marca 2016
środa, 10 lutego 2016
Test cierpliwości.
Cierpliwość zdecydowanie nie jest moją mocną stroną.
dlatego wychodząc wczoraj z kliniki parsknęłam ironicznym śmiechem...
takie rzeczy mogą się dziać tylko u mnie ;]
dlatego wychodząc wczoraj z kliniki parsknęłam ironicznym śmiechem...
takie rzeczy mogą się dziać tylko u mnie ;]
czwartek, 14 stycznia 2016
wtorek, 13 października 2015
sobota, 16 maja 2015
Dmuchawce, latawce, wiatr....
A było tak:
brak @ od prawie 2 tygodni, 2 negatywne testy sikane,
wizyta u gina --> usg, na którym pokazała się piękna i grubiutka śluzówka ...
uśmiech gina i słowa "na takiej podstawie stwierdziłem kilkaset ciąż..., nie byłabyś pierwszą, która zaszła przed planowanym zabiegiem"..
czwartek, 18 września 2014
Się pokomplikowało, czyli bujam się dalej.
(Źródło: Internet)
udało się i przetrwałam sono-hsg.
nie do końca mogę zrelacjonować ten zabieg, bo mam wielką dziurę w życiorysie.
miałam być trochę "bamątna" - wiec dlaczego prawie nic nie pamiętam? ;]
dobra wiadomość: jajowody drożne.
ale jest też zła.
środa, 28 maja 2014
Epidemia ciąż.
(Źródło: internet)
Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu w przeciągu kilku ostatnich dni usłyszałam o paru niespodziewanych ciążach w najbliższym otoczeniu.
Przeważnie u osób, które nieszczególnie do tego zjawiska pretendowały - że się tak wyrażę.
O dziwo - na każdą z tych wieści udało mi się zareagować całkowicie normalnie, może jedynie odrobinę ukłuło mnie coś w serduchu, a w myślach odezwał się głos: " Jeeeej.... ale fajnie.... też bym tak chciała..."
Nie ma we mnie jednak zawiści, ani zazdrości...
Subskrybuj:
Posty (Atom)





