Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chillout. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chillout. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

wtorek, 9 czerwca 2015

Jedyne wyjście jakie mam...

Minął dokładnie tydzień od laparoskopii,
a ja właściwie czuję się jakbym w ogóle nie miała żadnego zabiegu ;)


teraz rozumiem dlaczego dają tylko 14 dni L4 ;)
więcej po prostu nie trzeba.

rozpieszczam się.
truskawki u mnie w natarciu - uwielbiam!
poza tym czytam książki, oglądam filmy,
ale też ogarniam mieszkanie, sprzątam, piorę, prasuję itd.. ;)
w planach jeszcze fryzjer i spotkanie ze znajomymi.

to na zewnątrz.
a wewnątrz... to co na obrazku wyżej.
jedyne wyjście jakie mam.





piątek, 13 marca 2015

Nie narzekaj!

Przeglądam internet...
wszyscy narzekają... na pogodę, bo brzydka,
na choróbska, bo atakują...
na to, na tamto...
uświadomiłam sobie, że mam dokładnie takie samo odczucie...
też chętnie bym ponarzekała, tylko po co?


niedziela, 28 września 2014

poniedziałek, 15 września 2014

Owocowy mix ;)

Weekend upłynął mi w super atmosferze.
plany mieliśmy jak zwykle inne, ale spontan wziął górę - i wyszło nam to na dobre ;)


sobota, 23 sierpnia 2014

Reset.

Wróciłam.
zmęczona i obolała, leczę zakwasy lampką wina.
tak, wiem, że lepsze piwo, ale cóż poradzę, że nie lubię ;]
pojeździłam, pozwiedzałam, nabiłam kilkadziesiąt kilometrów "w nogach", posmakowałam, powdychałam, nacieszyłam oczy...
rozkosz dla wszelkich zmysłów.
uspokoiłam skołatane nerwy.

sobota, 12 lipca 2014

Pozytywnie :)

Oczy mi się zamykają.
nie zjadłam kolacji, tak jestem zmęczona...
chciałam tylko napisać, że uwielbiam takie dni..
dni, które choć zapowiadają się nieciekawie - zmieniają się pod wpływem słońca wynurzającego się spośród chmur i szarości...
 (Źródło: internet)

piątek, 11 lipca 2014

I znowu piątek.

Jakoś bardzo zleciał mi ten tydzień. Kondycyjnie nie należał do najlepszych, bo jednak @ w połączeniu z częstymi migrenami skutecznie obrzydziły mi większą część tygodnia...
M po raz kolejny podjął temat mojej wizyty u neurologa.
Chyba nie ma co kręcić i odwlekać, tylko po prostu trzeba się umówić, pójść i zrobić jakieś badania.

sobota, 28 czerwca 2014

Odcienie błękitu.

To był fantastyczny tydzień.
Zresetowałam się tak, że mam wrażenie, że cały czas się uśmiecham, ot tak - bez powodu ;)
I to jest świetne.
Bałtyk przywitał nas ulewą, prawie że dwudniową, ale potem....


piątek, 13 czerwca 2014

Cydrowy piątek.

W zastraszającym tempie mija połowa roku i jak nigdy odczuwam to każdą komórką.
Jestem zmęczona.
Dziś nie mogłam się doczekać popołudnia, by w końcu wyluzować w ciszy i spokoju.
Bycie dorosłym ma swoje zalety - na obiad można zjeść ciastka i kawę ;]
Wiem, samo zdrowie.
Ale dziś mam to gdzieś.

Więc tak się chilloutowałam nad książką - oczywiście ;] w wymarzonej ciszy i spokoju, gdy nagle: bach!

sobota, 31 maja 2014

Enjoy Your Life!


Ten dzień w sumie miał wyglądać inaczej, jednak mimo wszystko był udany od początku do końca.
Zakupy owocowo - warzywne wprowadziły mnóstwo kolorów do naszej kuchni i lodówki, natomiast zakupy kwiatowe - na balkonie.
Od rana miałam jakiś mega przypływ energii i ciągle jestem zaskoczona ile rzeczy udało (i chciało :P) mi się dzisiaj zrobić.