Od tygodnia czuję osłabienie organizmu.
coś drapie w gardle, coś łapie za nos,
jednak póki co, żadna zaraza mnie nie dopadła.
bronię się.
rutinoscorbinem, aspiryną, do łask wrócił też tran.
do tego wszystkiego stresy w pracy
i finał jest taki, że czuję się - mówiąc oględnie - do dupy.
sobota, 26 września 2015
wtorek, 15 września 2015
czwartek, 27 sierpnia 2015
Nieplanowana komplikacja.
Umówiliśmy się tydzień temu,
jednakże wtorkowy telefon zmienił plan.
zatem nie mając większego wyboru
dokonałam wszystkich niezbędnych czynności
usadowiłam się wygodnie,
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
Kulinarnie.
Ostatnio upały dały mi w kość na tyle (jak chyba każdemu ;),
że nawet apetyt mi nie dopisywał,
za to woda mineralna z cytryną i melisą/miętą znikała litrami.
pierwszy raz zrobiłam chłodnik, skład banalny:
że nawet apetyt mi nie dopisywał,
za to woda mineralna z cytryną i melisą/miętą znikała litrami.
pierwszy raz zrobiłam chłodnik, skład banalny:
poniedziałek, 10 sierpnia 2015
Back to black.
Urlop był jednym z najlepszych do tej pory.
intensywny, bardzo słoneczny i upalny...
czego chcieć więcej nad morzem? ;)
intensywny, bardzo słoneczny i upalny...
czego chcieć więcej nad morzem? ;)
środa, 22 lipca 2015
sobota, 18 lipca 2015
Pełnia lata.
Lato w pełni,
z falą upałów i gwałtownymi burzami,
z dobrodziejstwem owoców i warzyw,
które namiętnie wykorzystuję.
z falą upałów i gwałtownymi burzami,
z dobrodziejstwem owoców i warzyw,
które namiętnie wykorzystuję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

