Do tej pory miałam szczęście.
informacje o kolejnych ciążach przydarzających się w pobliżu znosiłam zazwyczaj dobrze.
czasem było mi smutno, czasem wkurzałam się, że nie mam tyle szczęścia,
ale moje reakcje były spokojne.
do dziś.
coś gdzieś wspomniane na portalu społecznościowym,
niewypowiedziane słowa między wierszami...
moje pytanie - Jej odpowiedź.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chandra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chandra. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 4 września 2014
wtorek, 17 czerwca 2014
Dno dna.
Nie wiem czy już do niego dotarłam, ale taką mam nadzieję.
Moje samopoczucie od piątku jest tragiczne.
Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam aż takiego doła...
OK, wiem, że jest PMS przed @, ale tuż po??
Jestem nabuzowana tak, że aż iskrzy... w pracy osiągam szczyty wkurwa, a jednocześnie odczuwam totalną niemoc, bezsilność i chce mi się ryczeć z byle powodu...
nie chce mi się z nikim spotykać, ani gadać, nawet z własnym M.
w domu staram się zaszyć w kącie nad książką lub po prostu iść spać o baaardzo wczesnej godzinie..
nie chcę wszczynać bezsensownych awantur, gdy wiem, że aktualnie rządzą mną jakieś zryte hormony...
NIENAWIDZĘ siebie takiej.
wiem, że muszę przeczekać ten czas.... ale łatwo nie jest...
Moje samopoczucie od piątku jest tragiczne.
Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam aż takiego doła...
OK, wiem, że jest PMS przed @, ale tuż po??
Jestem nabuzowana tak, że aż iskrzy... w pracy osiągam szczyty wkurwa, a jednocześnie odczuwam totalną niemoc, bezsilność i chce mi się ryczeć z byle powodu...
nie chce mi się z nikim spotykać, ani gadać, nawet z własnym M.
w domu staram się zaszyć w kącie nad książką lub po prostu iść spać o baaardzo wczesnej godzinie..
nie chcę wszczynać bezsensownych awantur, gdy wiem, że aktualnie rządzą mną jakieś zryte hormony...
NIENAWIDZĘ siebie takiej.
wiem, że muszę przeczekać ten czas.... ale łatwo nie jest...
Subskrybuj:
Posty (Atom)